złoto XIX wiek

Gorączka złota w XIX wieku

Nie ma na świecie kruszcu, który równie silnie pobudzałby wyobraźnię człowieka. W pogoni za złotem i fortuną ludzie byli gotowi wyjechać w najdalsze zakątki globu. Gdy okazało się, że odkryty przez Krzysztofa Kolumba kontynent, który nazwano Nowym Światem obfituje w ogromne bogactwa, przybysze z Europy tłumnie ruszyli w poszukiwaniu szczęścia i dobrobytu. Niesieni pragnieniem odkrywania nowych złóż złota, srebra, cynku, miedzi i żelaza nie wahali się podbijać obszarów, które od stuleci były domem dla rdzennych mieszkańców Ameryki. Ludność lokalną wysiedlano, uznając ją za przeszkodę na drodze do swobodnego czerpania korzyści z bogactw naturalnych zalegających w górach i rzekach. Wiadomości o nowych odkryciach samorodków złota i srebra szybko się rozprzestrzeniały, zwabiając mirażem łatwego majątku kolejnych awanturników, poszukiwaczy przygód, jak i zwykłych ludzi. Tzw. gorączki złota były prawdopodobnie jednym z najważniejszych wydarzeń, które ukształtowały historię Ameryki Północnej na przestrzeni XIX wieku. Do najsłynniejszych należą gorączki złota w Kalifornii, Kolorado i nad rzeką Klondike na Alasce.

Gorączka złota w Kalifornii

Kalifornijska gorączka złota została zapoczątkowana w Sacramento Valley na początku 1848 roku. W miarę jak rozchodziły się wieści o odkryciu złota, tysiące poszukiwaczy podróżowało drogą morską lub lądową do San Francisco i okolic; do końca 1849 roku nie-rodowici mieszkańcy terytorium Kalifornii liczyli około 100 000 osób (przed 1848 rokiem liczba ta wynosiła mniej niż 1000). Masowy exodus rozpoczął się jednak dopiero na dobre w grudniu 1848 roku, kiedy wieść o obfitych złożach złota odkrytych na zachodnim wybrzeżu została potwierdzona przez ówczesnego prezydenta i Kongres; do Kalifornii zawitało kolejnych 200 000 tysięcy osób marzących o dorobieniu się fortuny.

Szczyt gorączki przypadł na rok 1852, do tego czasu wydobyto z kalifornijskich obszarów metale szlachetne o łącznej wartości setek milionów dolarów. W połowie lat 50-tych XIX wieku skończyły się łatwo dostępne złoża. Miejsce poszukiwaczy zajęli górnicy i wydobycie przemysłowe. Gorączka wygasła.

Gorączka złota w Klondike

Gorączka złota w Klondike, często też nazywana gorączką złota w Jukon, miała miejsce pod koniec XIX wieku i była masowym exodusem poszukiwaczy złota z ich rodzinnych miast do kanadyjskiego terytorium Jukonu i Alaski po tym, jak w dopływie rzeki Klondike w 1896 roku odkryto samorodki złota. Pragnienie zdobycia bogactwa skłoniło ponad 100 000 ludzi z różnych środowisk do porzucenia swoich domów i wyruszenia w długą, zagrażającą życiu podróż przez lodowate doliny i skalisty teren. Mniej niż połowa z tych, którzy rozpoczęli wędrówkę do Jukonu, dotarła na miejsce, a i z tych tylko nielicznym udało się znaleźć złoto. Choć gorączka złota w Klondike ożywiła gospodarkę północno-zachodniej Ameryki, zdewastowała również lokalne środowisko i miała negatywny wpływ na wielu rdzennych mieszkańców Jukonu.

Gorączka złota w Kolorado

Gorączka złota w Kolorado, często określana jako "gorączka złota Pikes Peak" nastąpiła około dekadę po kalifornijskiej gorączce złota. Towarzyszył jej gwałtowny napływ emigrantów w rejon Gór Skalistych- ponad 100 000 osób wzięło udział w poszukiwaniach cennego metalu.

Poszukiwacze stanowili pierwszą dużą populację białych w regionie, co doprowadziło do powstania wielu wczesnych miast, w tym Denver i Boulder, a także wielu innych mniejszych miast górniczych. Niektóre z nich przetrwały do czasów obecnych, ale większość stało się miastami-widmami.

Jak w przypadku gorączek złota w Kalifornii i nad rzeką Klondike, i w tym przypadku łatwo dostępne złoża złota zostały w dużej mierze szybko wyczerpane - gorączka wygasła już 1863 roku. Po wyczerpaniu złóż w kopalniach odkrywkowych, rozpoczęto górnicze (przemysłowe) wydobycie złota, które ma miejsce do dziś.

Jak się jednak z czasem okazało, prawdziwymi wygranymi w wyścigu po złoto byli ci, którzy osiedlali się w już skolonizowanych miasteczkach i wiedzeni biznesowym instynktem zaopatrywali ogarniętych gorączką poszukiwaczy w najpotrzebniejsze artykuły, takie jak żywność, alkohol i sprzęt wydobywczy.

Złoto w XXI wieku

Dziś nie trzeba wyruszać w niebezpieczne rejony, by mieć złoto. Kopalnie na całym świecie produkują różne wyroby z cennego kruszcu, który na rynku obrotem metalami szlachetnymi nazywany jest złotem inwestycyjnym. W czasach, gdy inflacja rośnie w zastraszającym tempie, lokowanie pieniędzy w sztabki złota czy monety bulionowe jest podyktowane potrzebą ochrony oszczędności i zabezpieczenia swojego majątku. Na rodzimym rynku firma 79Element od lat zajmuje się sprzedażą złota prosto od producentów. Jeśli jesteś zainteresowany inwestycją w królewski metal, zapoznaj się z ofertą firmy klikając w link https://79element.pl/sztabki-zlota/.


Komentarz jako:

Komentarz (0)


This copy of application is not genuine
Contact bdtask.com