obozy w gorach sowich

Piotr Lewandowski

Jak się mieszka na obozowych fundamentach

Sytuacja jaka ma miejsce obecnie w Górach Sowich wymaga działania. Sprzedaż poobozowych działek i ich zabudowa to niezwykle wstrząsający przypadek. W czasie wojny Niemcy mordowali europejskich Żydów nie tylko w obozach zagłady (takich jak Treblinka, Bełżec czy Sobibór) i obozach koncentracyjnych (takich jak Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen czy Mauthausen), ale także w wielu mniejszych, tzw. Obozach Pracy. Warunki pracy w tych miejscach nie różniły się od obozów koncentracyjnych. Wszystko to było obliczone na unicestwienie Żydów. Nazywamy to Shoah.


Jednym z takich obozów pracy był Arbeitslager Riese na Dolnym Śląsku w Eulengebirge (Góry Sowie). Sieć obozów (aussenkommandos) tworząca Arbeitslager Riese powstała w kwietniu 1944 r. w ramach Projektu Budowy Riese (Bauvorhaben Riese), czyli budowy Kwatery Głównej armii niemieckiej i Kwatery Głównej Adolfa Hitlera (kryptonim Rüdiger).


Po 1945 roku i zmianie granic tereny te weszły w skład państwa polskiego. Niestety, od wielu lat Polska nie dba o te miejsca. Co gorsza, od kilku lat pamięć o zamordowanych tam Żydach jest niszczona i zacierana, a tereny poobozowe są sprzedawane i zabudowane budynkami. Domy mieszkalne powstają bezpośrednio, centralnie na fundamentach dawnych koszar. To niewiarygodny skandal. Jako człowiek, jako Polak i jako badacz dziejów tych miejsc jestem tym oburzony. Czas, aby środowiska żydowskie dowiedziały się o tej haniebnej praktyce i razem ze mną zaprotestowały.


To wszystko dzieje się za zgodą polskich władz (bo brak reakcji to przyzwolenie!). Co więcej, nie byłoby to możliwe bez zgody władz lokalnych. Polskie władze muszą zostać zmuszone do zmiany prawa, aby chronić nie tylko miejsca pamięci, takie jak obozy zagłady i obozy koncentracyjne, ale także takie małe miejsca, w których ginęli Żydzi. To miejsca uświęcone krwią i łzami. Miejsca, w których szczątki Żydów wciąż leżą w ziemi.


W latach 80-tych gmina Walim sprzedała działki po Aussenkommando Wolfsberg. Jednak pozwolenia na budowę domów w okolicy wydawane są dopiero od około 2005-2015 roku. Był więc czas, aby przeciwdziałać tej praktyce.
Niedawno wyszło na jaw, że sąsiednia gmina Głuszyca sprzedała działki po Aussenkommando Dörnhau.
Okazuje się, że również teren trzeciego obozu - Aussenkommando Kaltwasser (w gminie Głuszyca) - został już jakiś czas temu sprzedany i zagospodarowany jest od kilku lat.
Aż trudno uwierzyć, że utrzymujące się z turystyki gminy, które same pamiętają okrutną wojenną przeszłość, bezwiednie sprzedały tereny, na których znajdowały się obozy dla Żydów.
Zrobili to świadomie i celowo. Tereny obozów wchodzących w skład Arbeitslager Riese zostały ujawnione w odpowiednim akcie prawnym - rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie miejsc przetrzymywania osób narodowości polskiej lub obywateli polskich innej narodowości.


To naganne i obrzydliwe, że ktoś chce zarabiać na miejscach zbrodni. Niestety tak się właśnie dzieje. A to wymaga naszej wspólnej i zdecydowanej reakcji. Powiedzmy STOP tej praktyce. Żądajmy od władz polskich natychmiastowych i zdecydowanych działań.
 

Piotr Lewandowski

foto: autor


Komentarz jako:

Komentarz (0)